WPÓLNOTA BIBLIJNA

Wspólnota Biblijna powstała z inicjatywy S. Teresy Gieńko Pallotynki (pracującej w zakrystii i kancelarii parafialnej) jesienią 2005 roku. Spotkania odbywają się dwa razy w miesiącu w soboty o godz. 19,00 a kończą się Apelem Jasnogórskim o godz. 21,00. Spotkania nasze poprzedzone są uczestnictwem we Mszy św. o godz.18,00(kto może) dalsza część odbywa się w sali Domu Parafialnego.

Celem wspólnoty jest głębsze poznanie Pisma Świętego a tym samym Chrystusa naszego Zbawiciela: Chrystusa poznać, Chrystusa ukochać i według zasad Chrystusowych żyć. Na spotkaniach analizowane jest Słowo Boże a następnie dzielimy się osobistymi refleksjami jak rozumiem słowo Boże, które Bóg kieruje do mnie.

Wspólnota w swoim działaniu uwzględnia aspekt apostolstwa w swoim najbliższym środowisku - w rodzinie, sąsiedztwie w miejscu pracy. Jesteśmy wspólnotą otwartą, każdy może dołączyć się do nas i cieszyć się z bycia we wspólnocie i poznawania Jezusa, który powiedział że jest " Drogą, Prawdą i Życiem".

Duchowym opiekunem Wspólnoty jest O. Proboszcz Bogumił Nycz.

Jak czytać Biblię?

Są różne sposoby,.....; dziadek R. Brandstaettera mówił tak: "Staraj się Biblię czytać na różne sposoby. Niekiedy czytaj "z mędrca szkiełkiem i okiem, badaj uważnie każde słowo tekstu, innym zaś razem popuść wodze wyobraźni i rozważaj z bystrością nieco mniej badawczą i wyostrzoną, ale za to sercem bardziej otwartym, wypadki dziejące się na kartach księgi. Za każdym razem odnajdziesz w tych fragmentach inne wartości. Jeżeli przeczytasz ten i ów rozdział dwadzieścia razy, powinieneś przynajmniej dziesięć razy czytać go inaczej i za każdym razem odkrywać w nim inne obrazy. Nigdy jednak nie bądź pewny że dotarłeś ...; do sedna sprawy. Nie popadaj w popłoch , jeżeli za każdym czytaniem inne wartości wydobędziesz z tego samego tekstu, nawet takie, które sobie nawzajem przeczą. Biblia jest żywiołem bez dna i granic. Nikt z badaczy egzegetów, teologów, uczonych i pisarzy nie dotarł do jej najgłębszych źródeł Dlatego nie zrażaj się, jeśli w Biblii czegoś nie rozumiesz. Mądrzejsi od ciebie również nie rozumieli wszystkiego. Ale bądź zawsze przygotowany na nieprzewidziane odkrycia i znaleziska , które podczas poprzednich lektur wymknęły się twojej uwadze. Ten sam rozdział czytać będziesz wielokrotnie i nie wpadniesz na ślad tego, czego szukasz, aż nagle, za którymś razem, nie tylko otrzymasz jasną odpowiedź na trapiące pytanie, ale trafisz na dotychczas nie zauważone przez ciebie pokłady obrazów i myśli..... Biblia jest podobna do Boga. Nie pozwala, by ją poznawano i zgłębiano do samego dnia."....

Lectio divina - modlitwa słowem Bożym

"...; nagle przyszły mi na myśl cztery stopnie duchowe, mianowicie czytanie (lectio), rozmyślanie (meditatio), modlitwa ( oratio) i kontemplacja ( contemplatio). (…) Czytanie podnosi do ust niby żywy pokarm, rozmyślanie żuje i rozdrabnia, modlitwa dochodzi do smaku, a kontemplacja jest samą słodyczą, która raduje i krzepi." (Guigo Kartuz)

I. Lectio: Czytąj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty. Słowo Boże, które zostało spisane, jest ciągle słowem, które musi być przez ciebie usłyszane i przyjęte całą twoją istotą. - Znajdź sobie miejsce, które pomoże Ci wyciszyć się zewnętrznie i wewnętrznie.

  • Czytaj wybrany tekst słowa Bożego powoli i półgłosem. Takie czytanie pomaga uczestniczyć w lekturze całym ciałem i ułatwia zapamiętywanie.
  • Staraj się czytać tekst całym sobą: całym umysłem, sercem i wolą.
  • Spróbuj odnaleźć w tekście "słowo kluczowe" , które pozwala uchwycić jego główne przesłanie.
  • Ucałuj Pismo Święte z miłością i adoracją.

II. Meditatio: Staraj się zrozumieć tekst dogłębnie. Pytaj siebie: "Co Bóg mówi do mnie?". Medytacja jest to stopniowe wprowadzenie w tajemnicę Słowa: pilne skupienie Twojego umysłu 5 poszukiwanie ukrytej prawdy. Koncentruj się na słowie, a nie na sobie. Bogactwo słowa będzie Ci pomagało poznać i zrozumieć siebie. Zatrzymaj się nad fragmentem, który przykuł Twoją uwagę. Przylgnij do słowa nowego, które cię zadziwia lub niepokoi. Powtarzaj je i rozważaj. Jak Maryja zachowuj słowo w sercu i czekaj na światło i zrozumienie.

  • Rozpocznij lekturę cichym głosem.
  • Powtarzaj słowo lub zdanie, które przykuwa twoją uwagę - nasycaj się nim.
  • Szukaj wyjaśnienia Pisma przez Pismo - tzn. powiąż słowo lub zdanie z jakimś innym słowem Pisma, które przychodzi ci na myśl.
  • Wypisz słowa, które dzisiaj najbardziej do ciebie przemówiły. Umieść je na widocznym miejscu, staraj się je zachować i strzec w sercu jako "drogocenny klejnot dnia".

III Oratio:Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie -owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś.

  • Uwielbiaj Boga i dziękuj Mu za to, Kim jest w twoim życiu.
  • Przywołaj na pamięć, co Bóg uczynił w historii twojego życia.
  • Błagaj Go, proś, wołaj, wyrażaj swoje cierpienie.
  • Możesz tak się modlić w każdej chwili, w wybranym czasie. podczas Eucharystii i Liturgii Słowa, różańca...

IV. Contemplatio: Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa.

  • Staraj się milczeć i pozostawać w bezruchu, w skupieniu.
  • Otwórz się na łaskę kontemplacji, czyli bądź z Bogiem tam, gdzie On przebywa.
  • Trwaj w doświadczeniu oczekiwania i spojrzenia. Najważniejsze jest przebywanie w głębokiej więzi z Nim samym.
  • Staraj się patrzeć Jego oczyma na siebie, na drugich, na wydarzenia i pozwól, aby wszystko przenikała Jego łaska. Kiedy zaczniesz widzieć z perspektywy Boga, wtedy zaznasz pokoju.

PAŹDZIERNIK MIESIĄCEM RÓŻAŃCOWYM

Słowo różaniec pochodzi z łaciny i oznacza wieniec róż. Sama róża jest jednym z kwiatów symbolizujących Dziewicę Maryję. Gdyby ktoś zapytał o przedmiot najbardziej charakterystyczny dla chrześcijaństwa większość ludzi prawdopodobnie wskazałaby właśnie na różaniec. Jesteśmy już oswojeni z obrazkiem: poruszające się w ciszy uta starszej kobiety przesuwającej palcami koraliki, bardzo duży różaniec przewieszony za pasem zakonnicy, albo bardziej współczesny, prosty różaniec zawieszony na tylnym lusterku w samochodzie.

Różaniec jest nabożeństwem maryjnym. Składa się z kilku innych modlitw: Składu Apostolskiego, Ojcze Nasz, Pozdrowienia anielskiego, oraz modlitwy Chwała Ojcu.

Przyjęło się powszechnie ustanowienie różańca przypisywać św. Dominikowi, założycielowi zakonu Dominikanów. Nie jest to do końca prawdą. Podstawowe części różańca istniały już za jego życia; inne pojawiły się dopiero po śmierci świętego.

Na wieki przed Dominikiem, mnisi rozpoczęli regularne recytowanie wszystkich 150 psalmów. W miarę upływu czasu, doszli do wniosku, że świeccy bracia, znani jako CONVERSI również powinni mieć odrębną formę modlitwy na własny użytek. Różnili się oni od mnichów z chóru, a główną różnicą było to, że byli analfabetami. Nie mogli czytać psalmów, a co za tym idzie, nie mogli ich również recytować razem z mnichami. Potrzebowali łatwej do zapamiętania modlitwy.

Na początku wybrali modlitwę Ojcze nasz i powtarzali tę modlitwę od piętnastu do stu razy. Ci CONVERSI wykorzystywali różaniec do odliczania modlitw i znano je pod nazwą Paternosters. Różańce, które na początku wykorzystywano do odliczania Paternoster od XII wieku zaczęto również używać do odliczania tzw. Zdrowasiek a rzaczej tej części modlitwy która rozpoczyna się od słów Zdrowaś Maryjo. (Druga połowa została dodana jakiś czas później)

Gdyby Różaniec był tylko dewocyjnym wymysłem ludzkim, nie służącym wzrostowi naszej chrześcijańskiej wiary, czy wówczas byłby zalecany przez autorytety Kościoła? Raczej nie, a pierwsze wypowiedzi papieskie zatwierdzające i polecające modlitwę różańcową pochodzą z XV wieku. Tak więc od pięciuset lat ludzie znają tę modlitwę i nią torują sobie drogę do nieba.

Różaniec to modlitwa z mocą. Kiedy w wieku XVI pojawiły się wielkie herezje, a najazdy tureckie zagrażały Zachodowi, papież Pius V wezwał chrześcijan, by modlili się na Różańcu. Po wielkim zwycięstwie odniesionym nad Turkami w bitwie morskiej pod Lepanto papież przypisał ratunek chrześcijaństwa sile tej właśnie modlitwy, ustalił definitywnie jej formę, wyznaczył dzień 7 października na święto Najświętszej Maryi Panny Różańcowej i udzielił modlącym się odpustu zupełnego. Potem różaniec propagowany był przez papieży: Klemensa XII, Leona XIII, Piusa XI, Piusa XII, Jana XXIII, aż w końcu Paweł VI napisał adhortację apostolską o kulcie Maryi pt. "Marialis cultus", w której podkreśla, że różaniec jest zarysem całej Ewangelii.

Obecny papież Jan Paweł II rozdał już tysiące różańców, zachęcając do jego odmawiania. Kto we właściwy sposób odmawia tę modlitwę otwiera się na działanie Słowa Bożego w swoim życiu. Zaczyna coraz wyraźniej dostrzegać sens w tym, co go spotyka każdego dnia. Różaniec jest dla modlącego się wezwaniem do naśladowania Jezusa i Jego Matki, gdyż intelekt i serce skupiają się na rozważaniu najważniejszych wydarzeń z Ich życia.

"W Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej jest ogromny obraz, namalowany na wielkiej ścianie. Przedstawia "Sąd Ostateczny". Mnóstwo postaci: Chrystus, u jego boku Maryja, aniołowie, Apostołowie i rzesze ludzkie, podnoszące się z tej ziemi ku niebu. Ale jeden fragment szczególnie nas zastanawia - oto potężny Duch Boży dźwiga z otchłani człowieka, uczepionego na różańcu !"

Kościół bardzo ceni sobie modlitwę różańcową i dlatego - jak już wspomnieliśmy wyżej - obdarzył ją odpustem zupełnym. Dla jego zyskania należy odmówić przynajmniej jedną z trzech części z zachowaniem ciągłości modlitwy: indywidualnie przed Najświętszym Sakramentem, lub we wspólnocie wiernych w kościele czy w kaplicy, w domu - w gronie rodzinnym. Należy przy tym zapowiadać Tajemnice i dodawać przynajmniej krótkie rozważania. Trzeba oczywiście wypełnić także zwykłe warunki zyskiwania odpustów jak: stan łaski uświęcającej (spowiedź, Komunia Eucharystyczna), brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, modlitwa w intencjach papieskich. Jeżeli chociaż jeden z warunków nie zostanie spełniony, to możemy zyskać jedynie odpust częściowy.

Regulamin życia chrześcijańskiego

Prawdy, które często powinien rozważać chrześcijanin:

  1. Jedynym naszym celem jest chwała Boga i zbawienie duszy; aby osiągnąć zbawienie, potrzebna jest łaska, ażeby zaś otrzymać łaskę, potrzebna jest ustawiczna modlitwa oraz częste przystępowanie do sakramentów świętych.
  2. Jedynym naszym przejściem jest śmierć.
  3. Jedynym złem jest grzech.
  4. Jedynym lękiem jest lęk przed sądem.
  5. Jedyną męką jest piekło.
  6. Jedynym dobrem jest niebo.
  7. Jedyną pociechą jest miłosierdzie Boże i wstawiennictwo Najświętszej Maryi.
  8. Jedynym przykładem jest życie Jezusa Chrystusa.
  9. Jedynym przedmiotem kontemplacji jest męka Jezusa Chrystusa.
  10. Jedynym skarbem jest Najświętszy Sakrament.
  11. Jedyną miłością jest Bóg.
  12. Wspieranie naszego bliźniego w jego potrzebach duchowych i doczesnych jest ": pewnym środkiem uzyskania miłosierdzia.

(Św. Wincenty Pallotti, Wybórpism, 11, s. 133)

LITANIA O POKORĘ

Jezu cichy i-pokornego serca . wysłuchaj mnie Od pragnienia spokoju wybaw mnie Jezu
Od pragnienia ułatwień
Od pragnienia wypowiedzenia się
Od pragnienią aby mnie kochano
Od pragnienią aby mnie chwalono
Od pragnienła, aby mnie rozumiano
Od pragnienia, aby mnie poszukiwano
Od pragnienia, aby mnie nad drugich wynoszono
Od pragnienia, aby mnie oszczędzano
Od pragnienia, aby mojej rady zasięgano
Od pragnienią aby się z moim zdaniem liczono
Od pragnienią aby wszystko we mnie za dobro uważano
Od obawy przed niepowodzeniem
Od obawy przed krytyką
Od obawy przed trudnościami
Od obawy przed upokorzeniem
Od obawy przed poniżeniem
Od obawy przed zapomnieniem
Od obawy przed niesprawiedliwością
Od obawy przed posądzeniem
Od obawy przed szyderstwem
Od obawy przed wzgardą
Aby drugich bardziej kochano niż mnie wysłuchaj mnie Jezu
Aby drudzy zyskłwali, a ja coraz bardziej tracił na znaczeniu u ludzi
Aby drugich powołując, mnie zawsze usuwano
Aby drugich chwalono, a o mnie zapomniano
Aby drudzy byli świętsi ode mnie
Bylebym ja był taki, jaki za łaską Bożą być mogę
Pragnę łaski na tniarę czasów, w których Opatrzność mi żyć kazała
Pragnę łaski na miarę zadań i trudności, jakie przypadły mi w udziale
Pragnę łaski na miarę ciężaru krzyża i słabości,
która ten krzyż poniesie na każdy dzień
Pragnę łaski na miarę upadków, z których trzeba mi powstać
wysłuchaj mnie Jezu.
Amen

Jeżeli zainteresuje Cię nasza Wspólnota przyjdź do nas zapraszamy.

Kontakt : S. Teresa Gieńko email teresina753@wp.pl telefon 693 802 707.

Pliki cookies i polityka prywatności